Assassin's Creed Wiki
Advertisement
Assassin's Creed Wiki

Z należnym szacunkiem – wirtualna prezentacja dodatkowych genetycznych wspomnień Ezia Auditore da Firenze, odtworzona przez jego potomka – Desmonda Milesa w 2012 roku przy pomocy Animusa 2.0.

Opis[]

Ezio Auditore da Firenze, będąc w Monteriggioni, zagląda do rodzinnej krypty Auditorich.

Przebieg[]

Z należnym szacunkiem 1 (wspomnienie) (AC2) (by Kubar906)

Ezio wchodzi do pomieszczenia grobowego

Ezio wchodzi do krypty i przechodzi do kolejnych pomieszczeń, pokonując przeszkody. W międzyczasie czyta zapiski Domenico Auditore.

Wenecja, 1296[]

Wychowano mnie w małym domu, na weneckiej lagunie, z widokiem na spienione morskie fale. Gdy tylko zacząłem chodzić, zostałem marynarzem. Pływałem po Atlantyku, najpierw jako uczeń, a potem przewoziłem ładunki dla Messer (Pana) Marco Polo, patrona mego ojca. To było dobre życie.

Wybrzeże[]

Pewnego dnia szukałem pracy w porcie i... zakochałem się. Miała ledwie dwadzieścia wiosen, lecz gdy wejrzałem w jej oczy, zobaczyłem cały świat, ostrzejszy i jaśniejszy niż słońce. Potem nadal wypływałem w morze, ale me serce zostawało na lądzie, przy tej dziewczynie, która została moją żoną, i przy naszym synu.

Pierworodny[]

Tego lata, pewnego popołudnia, Messer Polo wezwał mnie do swego gabinetu. Był już tam mój ojciec, a obok niego starszy człowiek, ubrany w dziwny płaszcz z kapturem. Obserwował nas.
W tym momencie zmieniło się całe moje życie, ojciec powiedział mi, że jestem asasynem. Zdjął swój sygnet i pokazał mi dziwne znamię na palcu, wyjaśniając, że nasza rodzina należy do starożytnego zakonu stojącego na straży ludzkości.
Przerwał i wtedy, gdy milczałem, podszedł do mnie Messer Polo. Powiedział, że przybysz w kapturze będzie moim nauczycielem, a ja w zamian zabiorę go przez Morze Śródziemne do Hiszpanii. I tak rozpocząłem terminowanie u Dantego Alighieri, przez co utraciłem wszystko, co czyniło mnie szczęśliwym.

Mentor[]

Messer Alighieri często spotykał się ze mną w trakcie przygotowań do podróży. Najpierw chodziło tylko o kupowanie zapasów, ale wkrótce rozmawialiśmy o ważniejszych rzeczach: o życiu, miłości, honorze i sprawiedliwości.
Nauczył mnie, że społeczeństwo zostało zorganizowane tak, żeby można było kontrolować jego członków. Tak, by uniemożliwić nam myślenie i widzenie. Wkrótce potrafiłem przejrzeć wszystkie prawa i iluzje. Zrozumiałem, że ludzkość była wykorzystywana przez władców i że my, ludzie, zasługujemy na wolność.
Wtedy Dante zaczął pokazywać mi strony z księgi, którą Messer Polo przywiózł z pałacu wielkiego Dżyngis Chana. Ten manuskrypt, zwany Kodeksem, opisywał nasz zakon.

Niespodziewane rozstanie[]

Nasza planowana podróż nie doszła do skutku. Dante zginął, wracając do Ravenny po resztę swoich rzeczy. Zasmucony stratą mentora poszedłem przekazać złe wieści memu ojcu i Messer Polo. Nim zdążyłem cokolwiek powiedzieć, zaciągnięto mnie do gabinetu, a pobladły ojciec zamknął za mną drzwi.
Wstrząśnięty, w milczeniu słuchałem jego słów. Dante chciał zabrać Kodeks do Hiszpanii, gdzie byłby bezpieczny. Lecz byliśmy obserwowani. Wrogowie asasynów, templariusze, wciąż istnieli.
Pamiętam jak opowiadał mi historie o templariuszach i wszystko zrozumiałem. Dante został zamordowany. Templariusze wiedzieli o Kodeksie i o nas. Roztrzęsiony ojciec kazał mi zabrać Kodeks i natychmiast wyruszyć z żoną i dzieckiem do Hiszpanii.
Gdy Messer Polo poganiał mnie do drzwi, podał mi mały kawałek papieru z zapisaną liczbą. Dzięki temu skrawkowi mogłem korzystać z jego kredytu. Tylu dukatów nie widziałem przez całe życie, w żadnym banku Italii.

Na morzu[]

Wypłynęliśmy tej samej nocy, okręt był załadowany towarami przeznaczonymi na sprzedaż na targowiskach Barcelony. Z początku wszystko szło dobrze. Potem, żeby uniknąć zbliżającego się sztormu, zakotwiczyliśmy w porcie Otranto. Pod osłoną ciemności zjawili się piraci. Zauważyłem ich dopiero, gdy wchodzili na mój okręt.
Razem z rodziną ukryłem się w ładowni. Wyciągnąłem Kodeks, dotknąłem dłońmi wytartej skóry i nagle rozpadł się grzbiet. Kartki bezgłośnie wylądowały na podłodze. Poupychałem je w kufrach, skrzyniach i pojemnikach, które miałem sprzedawać.
Ludzie, którzy nas znaleźli, byli pijani, czułem to w ich oddechach. Kiedy spytali o Kodeks, domyśliłem się, kto ich przysłał. Tłumiąc gniew, powiedziałem, że wyrzuciłem go za burtę.
Zaczęli się śmiać. Dwóch mnie przytrzymało, wciąż rechocząc, pozostali rozcięli ubranie mej żony. Błagała o litość, dopóki nie załamał się jej głos. Kiedy skończyli, wyrzucili ją do morza.
Zabrali mój ładunek, zatopili okręt i zostawili mnie dryfującego na kawałku relingu.
Wraz z synem dotarłem na plażę. Następnego ranka, przypływ wyrzucił na brzeg ciało mojej żony.

Nowe imię[]

Nigdy więcej nie ujrzałem morza.
Dotarłszy do Florencji, wynająłem mały pokój i poszedłem do banku. W mej pamięci tkwił wyryty numer, jaki podał mi swego czasu Polo.
Mając do dyspozycji olbrzymią sumę, udałem się w przebraniu do Wenecji, żeby odszukać ojca. Następnego dnia wróciłem do Florencji. Polo i mój ojciec już nie żyli.
Od tamtego czasu zbierałem traktaty o architekturze, studiowałem języki klasyczne i uczyłem się śpiewu. Przyjąłem nazwisko Auditore, udając szlachcica z florenckiego dworu. Przyjęli mnie jak swojego, brałem udział w ich intrygach i zbudowałem tę willę dla mnie i mego syna.
A potem zacząłem na nich polować. Wychowałem syna na wojownika, który znajdzie Kodeks i będzie zabijał templariuszy. Razem pomścimy honor mej żony i śmierć mego ojca. Tych dwóch rachunków nigdy nie uda się wyrównać.
Do Auditore, który to czyta: pamiętaj, że nie jesteś szlachetnie urodzony. Nie jesteś jednym z oszustów, jesteś jednym z ludzi. Pomścij nas!

Konkluzja[]

Ezio zbadał kryptę rodzinną Auditorich.

Ciekawostki[]

  • W wersji Assassin's Creed II na komputery PC wspomnienie to jest dostępne tylko w Uplay za 40 Ikona Unit. Na inne konsole natomiast jest od razu przypisane do gry.
Advertisement