FANDOM


(zakończenie tworzenia artykułu)
(pogrubienie)
Linia 22: Linia 22:
 
*'''Mężczyzna: '''''Ku światłu.''
 
*'''Mężczyzna: '''''Ku światłu.''
 
*'''<span style="color:rgb(222,222,222);">Altaïr: </span>'''<span style="color:rgb(222,222,222);">''Mów do rzeczy.''</span>
 
*'''<span style="color:rgb(222,222,222);">Altaïr: </span>'''<span style="color:rgb(222,222,222);">''Mów do rzeczy.''</span>
*'''Mężczyzna:''''' ''''Istnieje tylko to, co mówi mistrz, to jest prawdą.''
+
*'''Mężczyzna:''''' ''Istnieje tylko to, co mówi mistrz, to jest prawdą.''
 
*'''<span style="color:rgb(222,222,222);">Altaïr: </span>'''<span style="color:rgb(222,222,222);">''Oszalałeś.''</span>
 
*'''<span style="color:rgb(222,222,222);">Altaïr: </span>'''<span style="color:rgb(222,222,222);">''Oszalałeś.''</span>
 
*<span style="color:rgb(222,222,222);">'''Mężczyzna: '''''Ty też będziesz kroczyć ścieżką, inaczej zginiesz. Tak rozkazał mistrz.''</span>
 
*<span style="color:rgb(222,222,222);">'''Mężczyzna: '''''Ty też będziesz kroczyć ścieżką, inaczej zginiesz. Tak rozkazał mistrz.''</span>

Wersja z 15:59, mar 10, 2014

Zabójstwo (Al Mualim) - wspomnienie Altaïra Ibn La'Ahada z 1191 roku, ponownie przeżyte przez Desmonda Milesa w 2012 roku w maszynie Animus 1.28.

Opis

Po zabójstwie Roberta de Sable, Altaïr wraca do Masjafu, by zabić swojego mentora i zdrajcę Al Mualima.

Przebieg

  • Altaïr: Co się stało? Gdzie są wszyscy?
  • Mężczyzna: Poszli do mistrza.
  • Altaïr: Czy to templariusze? Znowu zaatakowali?
  • Mężczyzna: Kroczą ścieżką.
  • Altaïr: Jaką ścieżką? O czym ty mówisz?
  • Mężczyzna: Ku światłu.
  • Altaïr: Mów do rzeczy.
  • Mężczyzna: Istnieje tylko to, co mówi mistrz, to jest prawdą.
  • Altaïr: Oszalałeś.
  • Mężczyzna: Ty też będziesz kroczyć ścieżką, inaczej zginiesz. Tak rozkazał mistrz.
  • Altaïr: To Al Mualim, prawda? Co on wam zrobił?
  • Mężczyzna: Chwała mistrzowi, który prowadzi nas ku światłu!

Altaïr idzie dalej, omijając przy tym opanowanych przez Sinana ludzi. W końcu dochodzi do grupy asasynów, która go atakuje. Altaïr pokonuje ją, ale zaraz potem przybywa nowa, a na dodatek o wiele liczniejsza. Nagle zostaje ona zaatakowana przez oddział asasynów, dowodzony przez Malika.

  • Malik: Altaïrze! Tutaj!

Altaïr biegnie w kierunku Malika i jego oddziału.

  • Altaïr: Wybrałeś dobry moment.
  • Malik: Najwyraźniej.
  • Altaïr: Uważaj, przyjacielu. Al Mualim nas zdradził.
  • Malik: Tak. Zdradził też swoich sojuszników templariuszy.
  • Altaïr: Skąd to wiesz?
  • Malik: Po naszej rozmowie wróciłem do ruin pod świątynią Salomona. Robert prowadził dziennik. Wypełniał jego strony objawieniami. To co tam przeczytałem złamało mi serce, ale otworzyło mi oczy! Miałeś rację Altaïrze. Nasz mistrz cały czas nas wykorzystywał! Nie mieliśmy chronić Ziemi Świętej, tylko przekazać mu wprost w jego ręce! Trzeba go powstrzymać!
  • Altaïr: Uważaj przyjacielu. Zrobi nam to samo co zrobił innym, jeśli nie będziemy postępować ostrożnie.
  • Malik: Co zatem proponujesz? Ręka, w której trzymam ostrze wciąż jest silna a moi ludzie lojalni. Błędem byłoby nie skorzystać z naszej pomocy.
  • Altaïr: Odciągnij uwagę niewolników. Jeśli to zrobisz to może uda mi się dostać do... do Al Mualima.
  • Malik: Zrobię jak karzesz, Da'i.
  • Altaïr: Ludzie, z którymi walczymy stracili panowanie nad umysłem. Jeśli mógłbyś nie przelewać krwi...
  • Malik: Tak. Al Mualim zdradził kodeks, ale to nie znaczy, że my też musimy.
  • Altaïr: Tylko o to proszę. Bezpieczeństwo i pokój, przyjacielu.
  • Malik: Twoja obecność tutaj da nam jedno i drugie.

Asasyni rozchodzą się. Następnie Altaïr wchodzi do twierdzy. Tam zastaje dosyć duży tłum ludzi.

  • Altaïr: Tyle tu niewinnych. Muszę uważać by nikogo nie zranić.
Uwięziony Altaïr

Unieruchomiony Altaïr

Asasyn wchodzi do raju. Tam zostaje unieruchomiony przez Rajskie Jabłko, trzymane przez Al Mualima.
  • Altaïr: Ach! Co się dzieje?!
  • Al Mualim: A więc, uczeń powraca!
  • Altaïr: Nigdy nie lubiłem uciekać!
  • Al Mualim: Ani też słuchać!
  • Altaïr: Dzięki temu nadal żyję.
  • Al Mualim: Co ja mam z tobą zrobić?
  • Altaïr: Wypuść mnie.
  • Al Mualim: O, Altaïrze. Słyszę w twoim głosie nienawiść. Czuję jej żar. Wypuścić cię. Byłoby to nie rozsądne.
  • Altaïr: Czemu to robisz?
  • Al Mualim: Znalazłem dowód.
  • Altaïr: Dowód czego?
  • Al Mualim: Że nic nie jest prawdziwe i wszystko jest dozwolone! Chodźcie. Zabijcie zdrajcę! Zabierzcie go z tego świata.
Altaïr i templariusze

Al Mualim ożywia tempariuszy

Al Mualim ożywia wszystkich dziewięciu templariuszy, zabitych wcześnie przez 
Altaïra. Asasyn pokonuje ich. Następnie Al Mualim po raz kolejny unieruchamia go za pomocą Rajskiego Jabłka.
  • Altaïr: Spójrz na mnie! Boisz się?!
  • Al Mualim: Stawiłem czoła wielu przeciwnikom! Każdy z nich był groźniejszy od ciebie i wszyscy zginęli z mojej ręki! Nie boję się.
  • Altaïr: Udowodnij.
  • Al Mualim: Czego miałbym się bać? Patrz jaką mocą władam!
Sobowtóry Al Mualima

Al Mualim i jego sobowtóry

Al Mualim tworzy swoje sobowtóry. Altaïr pokonuje je, po czym po raz trzeci zostaje unieruchomiony przez Sinana.
  • Al Mualim: Masz jakieś ostatnie słowo?
  • Altaïr: Okłamałeś mnie. Mówiłeś, że Robert ma niecne plany, ale dążyłeś do tego samego.
  • Al Mualim: Nigdy nie umiałem się dzielić.
  • Altaïr: Nie uda ci sie. Ludzie znajdą sposób, by ci się sprzeciwić.
  • Al Mualim: Tak i to dlatego póki ludzie mają wolną wolę, nigdy nie nastanie pokój.
  • Altaïr: Zabiłem ostatniego, który tam mówił.
  • Al Mualim: Odważne słowa, chłopcze, ale tylko słowa.
  • Altaïr: Więc mnie wypuść. Wprowadzę słowa w czyn.
Al mualimjab

Al Mualim z Rajskim Jabłkiem

Al Mualim zaczął się głośno śmiać.
  • Altaïr: Mistrzu, dlaczego nie zrobiłeś ze mną tego co z innymi asasynami, tylko pozwoliłeś mi zachować własny umysł.
  • Al Mualim: To co robisz i to co robiłeś są ze sobą zbytnio powiązane. Jeśli odebrałbym ci jedno, straciłbym i drugie, a ci templariusze, musieli zginąć. Chociać prawde mówiąc, próbowałem. Wtedy w moim gabinecie, kiedy pokazywałem ci Jabłko, ale ty nie jesteś taki jak inni. Przejżałeś iluzję.
  • Altaïr: Oszustwo.
  • Al Mualim: Tylko to potrafi tworzyć. Ten skarb templariuszy, ten Fragment Edenu. To Słowo Boże. Teraz rozumiesz? Morze Czerwone nigdy się ne rozstąpiło, woda nie zamieniła się w wino. To nie machinacje Eris doprowadziły do wojny trojańskiej, tylko to! Iluzja!
  • Altaïr: To co mówisz jest zwykłą ułudą. Chcesz sprawić by ludzie poszli za tobą wbrew ich woli.
  • Al Mualim: Czy to gorsze od wiar, którym cześć oddają teraz Saraceni i Krzyżowcy? Tym tchórzliwym bogom, którzy uciekają z tego świata, by ludzie mogli mordować w ich imię!? Oni wszyscy żyją w kłamstwie. Ja oferuję im wyjście, które nie wymaga tyle przelanej krwi.
  • Altaïr: Oni przynajmniej sami wybierają swoich bogów.
  • Al Mualim: Czyżby? Nie licząc garstki heretyków i złodziei?
  • Altaïr: To nie w porządku.
  • Al Mualim: Ach. Teraz twoja logika cię zawiodła. Zamiast niej, poddajesz się emocjom. Rozczarowałeś mnie.
  • Altaïr: Więc co teraz?
  • Al Mualim: Nie pójdziesz za mną, więc ja nie mogę cię zmusić.
  • Altaïr: Na dodatek odmawiasz porzucenia tej diabelskiej intrygi!
  • Al Mualim: Dotarliśmy więc chyba do martwego punktu.
  • Altaïr: Nie. Dotarliśmy do końca.
  • Al Mualim: Będzie mi ciebie brakować, Altaïrze. Byłeś moim najlepszym uczniem.

Altaïr i Al Mualim zaczęli ze sobą walczyć. Za każdym razem gdy ten pierwszy ranił tego drugiego, ten znikał i pojawiał się w innym miejscu.

  • Al Mualim: Jesteś ślepy, Altaïrze. Jesteś ślepy i to się nigdy nie zmieni.
  • Altaïr: Moje ostrze jest moimi oczami, Al Mualimie. Tnie ciemność.
Po dosyć długiej walce, Sinan stracił swoje panowanie nad Jabłkiem, w wyniku czego Altaïr go zabił.
Almuadet

Śmierć Al Mualima

  • Al Maulim: Niemożliwe. Uczeń nie może pokonać mistrza!
  • Altaïr: Nic nie jest prawdziwe, wszystko jest dozwolone.
  • Al Mualim: Na to wygląda. Wygrałeś więc. Idź i odbierz swoją nagrodę.
  • Altaïr: Trzymałeś w rękach ogień, starcze. Trzeba go było zniszczyć.
  • Al Mualim: Zniszczyć jedyną rzecz zdolną zakończyć krucjaty i zaprowadzić stały pokój. Nigdy!
  • Altaïr: Więc ja to zrobię.
  • Al Maulim: Przekonamy się.

Al Mualim umiera, a Altaïr, który nadal słyszy w myślach głos swojego byłego mistrza, podchodzi do Jabłka.

  • Al Mualim: A wtedy postanowiłem poznać szaleństwo i wiedzę, zaletę i głupotę bo wielka mądrość przypadła mi do gustu.

Jabłko zaczęło wyświetlać położenie pozostałych Fragmentów Edenu.

  • Al Mualim: Zniszcz to, zniszcz to jak obiecałeś!
  • Altaïr: Ja... nie mogę.
  • Al Mualim: Tak, możesz Altaïrze, ale tego nie zrobisz.

Do Altaïra podbiega Malik i pozostali rafiqowie.

  • Malik: Mamy to!

Konkluzja

Altaïr zabił Al Mualima.

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.