FANDOM


Tętniąca życiem Hawana – wirtualna prezentacja wspomnień genetycznych należących do Edwarda Kenwaya z 1715 roku, ponownie odtworzona przez analityka Absetrgo Entertainment za pomocą Animusa Omega.

Opis Edytuj

Edward i Stede dopływają do Hawany. Teraz muszą odnaleźć miejsce na kwaterę.

Przebieg Edytuj

Slup Stede'a dopływa do Hawany.

  • Stede: Ach... gorąca Hawana! Już tu kiedyś byłem. Iście przejmująca grozą przyjemność.
  • Edward: Widzisz kogoś znajomego?
  • Stede: Nie, nie, nie. Tylko przyjazne gesty. Nie chciałbym, aby znów wzięto mnie za pirata.
  • Edward: Słusznie. Taki drab jak ty musi zachować ostrożność.

Mężczyźni opuszczają statek.

  • Stede: Trudno pomyśleć, że jeszcze dwa lata temu Hiszpania i Anglia toczyły wojnę, prawda? A dziś oto jestem tutaj i targuję się z Hiszpanami, jakby byli moją najbliższą rodziną. Coś cię trapi, Duncanie?
  • Edward: Nie, nic takiego. Piasek dostał mi się tu i ówdzie. Zatem gdzie w tym mieście można znaleźć jakieś miejsce na spoczynek? Marzy mi się krótka drzemka. A może lepiej powiedzieć sjesta.
  • Stede: Eee... Idę właśnie do... do piwiarni, aby spotkać się z innymi kupcami. Mógłbym... Mógłbym wskazać ci drogę.
  • Edward: Dobrze, prowadź.
  • Stede: Mam nadzieję, że zaczekasz, póki nie załatwię swoich interesów. To byłaby wielka ulga mieć u boku człeka twej postury. Na wypadek jakiegoś nieporozumienia.
  • Edward: Rozejrzę się tam. Może walnę kielicha.
  • Stede: Doskonale. Kielicha.

Edward i Stede przechodzą obok klatek z szkieletami.

  • Edward: Cóż, nie patyczkują się tutaj z piratami. Ciekawe za ile złupionych reali ci ludzie powędrowali na stryk?
Tętniąca życiem Hawana 3 by VectorPS3

Stede rozmawia z Edwardem idąc ulicami Hawany

Mężczyźni przechodzą obok grupy tancerek.

  • Edward: Witam panie.
  • Stede: Czyżbyś znał te kobiety?
  • Edward: Bynajmniej. Słono sobie liczą za ten zaszczyt. Kilkadziesiąt reali za każdą godzinę znajomości. Chciałbyś sprawdzić?
  • Stede: Nie! Na miłość boską, nie. Jestem żonaty!
  • Edward: Żonaci to ich specjalność, przyjacielu.
  • Stede: Och! Oto i dostawca środków obrony osobistej! Powinienem zakupić ostrze dla siebie, Duncanie. Takie, jak sam nosisz.
  • Edward: Szkoda czasu na podziwianie tej zardzewiałej brzytwy.
  • Stede: Mimo tego, wydaję się być żałosnym kociakiem, tak bardzo na tobie polegając. Może pasowałby do mnie niewielki sztylecik. Zobaczmy co tu sprzedają.
  • Edward: Może również kupię sobie miecz. Obaj zyskamy na powadze. 
  • Stede: Och! Ale byśmy byli parą. Bliźniacze diabły!
  • Edward: Poświęć kilka reali. W końcu uratowałem ci skórę.
  • Stede: Ach, o... oczywiście.

Edward kupuje broń.

  • Edward: Lepiej mi to pasuje. A jak poszło tobie?
  • Stede: Starczyło mi jedynie na niewielki nożyk, niestety. Na razie musi mi wystarczyć. Ach, tam do kata... wyprowadziłem nas na manowce, Duncanie.
  • Edward: Nie przejmuj się. Zaraz znajdę nam lepszą perspektywę. Czego szukamy?
  • Stede: Tawerny! Takiej z jakby wewnętrznym dziedzińcem.

Edward wdrapuje się na wieże kościoła, skąd zauważa tawernę.

  • Edward: Chyba widzę to miejsce! Jest nie daleko!
  • Stede: Ach! Stój!
  • Kieszonkowiec: Przestań się szarpać, grubasie!
  • Stede: Och, nie mogę oddychać. Chyba zaraz serce mi pęknie!

Edward goni kieszonkowca i go powala. Kenway wraca do Bonneta.

  • Stede: Duncanie, na Jowisza! Ty żyjesz!
  • Edward: Oczywiście, że tak. Złodziejaszek nie stawiał oporu.
Tętniąca życiem Hawana 5 by VectorPS3

Edward odpowiada bandycie

Mężczyźni docierają do tawerny.

  • Stede: Ach, jesteśmy na miejscu!
  • Edward: Nie spiesz się. Zaczekam tutaj.

Edward siada przy stoliku.

  • Bandyta: Miło spotkać Walijczyka w tej dziczy! Sam jestem Anglikiem. Zabijam czas oczekując na kolejną wojnę.
  • Edward: Jakie to szczęście dla króla Jerzego, że ma pod swoją flagą takiego obszczymura.

Bandyta podchodzi do Edwarda.

  • Bandyta: Hej! Łotrze. Jużem gdzieś widział twą twarz. Jesteś z kompanii tych piratów z Nassau.
  • Edward: Zamknij ten sparszywiały dziób, albo napełnię ci go ołowiem. Słyszysz?
  • Bandyta: Edward, prawda?

Edward uderza mężczyznę, gdy ten zdejmuje mu kaptur. Następnie rzuca go na stolik obok.

  • Mężczyzna: Kurwi synu...
  • Edward: Hej, uprzedzałem go...
Tętniąca życiem Hawana 6 by VectorPS3

Edward dostaje podczas bójki

Na Edwarda rzuca się więcej bandytów. Rozpoczyna się bójka. Nagle do tawerny wchodzą żołnierze.

  • Żołnierz: (Zrobić przejście!)
  • Cywil: (Idą żołnierze!)
  • Cywil: (W nogi!)
  • Stede: Chyba mnie nie opuścisz!
  • Edward: Znajdę cię później!
  • Żołnierz: (Angielski pies!)

Edward zaczyna uciekać żołnierzom, co mu się udaje.

Konkluzja Edytuj

Edward zgubił Stede'a.

100% synchronizacji Edytuj

Aby osiągnąć stuprocentową synchronizację z Edwardem, należy:

  • powalić kieszonkowca;
  • użyć bomby dymnej do ucieczki.
Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.

Fandom may earn an affiliate commission on sales made from links on this page.

Stream the best stories.

Fandom may earn an affiliate commission on sales made from links on this page.

Get Disney+