FANDOM


ACIII-Fatherandson 1

Haytham informuje syna o miejscu pobytu Churcha

ACIII-Fatherandson 2

Connor i Haytham na dachach

ACIII-Fatherandson 6

Strażnicy przed magazynem Churcha

ACIII-Fatherandson 3

Ratonhnhaké:ton likwiduje strażnika

ACIII-Fatherandson 5

Haytham i jego syn uzyskują dostęp do magazynu Churcha

Ojciec i syn – wirtualna prezentacja genetycznych wspomnień Ratonhnhaké:tona z 26 stycznia 1778 roku, odtworzona przez jego potomka – Desmonda Milesa w 2012 roku przy pomocy Animusa 3.0.

Opis Edytuj

Wykrywszy, gdzie ukrywa się Benjamin Church, Haytham i Connor chcą się tam dostać. Haythamowi nie sprawi to problemu, w przeciwieństwie do Connora, dlatego ojciec poleca mu zdobyć przebranie jednego z najemników Churcha.

Przebieg Edytuj

Connor spotkał się z Haythamem w Nowym Jorku.

  • Haytham: Dobry wieczór, Connor. Widzę, że udało ci się tu dotrzeć w jednym kawałku.
  • Connor: Już opatrzyłeś siniaki?
  • Haytham: Benjamin Church zamelinował się w opuszczonym browarze na nabrzeżu. Do świtu powinniśmy się z tym uwinąć.
  • Connor: Dobrze. Chcę jak najszybciej odzyskać te zapasy.
  • Haytham: Oczywiście. Jakżebym śmiał odciągać cię od twej przegranej sprawy. Ruszajmy więc. Za mną.

​Ojciec i syn wspięli się na dach.

  • Connor: Powiedz mi coś... Mogłeś mnie zabić przy naszym pierwszym spotkaniu – co cię powstrzymało?
  • Haytham: Ciekawość. Jeszcze jakieś pytania?
  • Connor: Czego naprawdę chcą templariusze?
  • Haytham: Porządku. Celu. Rozwoju. I tyle. A twoi towarzysze mieszają to wszystko z bezsensowną gadaniną o wolności. Przed wiekami asasynom przyświecał bardziej szczytny cel, był nim pokój.
  • Connor: Wolność TO pokój.
  • Haytham: Skądże. To zalążek chaosu. Spójrz tylko na tę małą rewolucję, którą rozpętali twoi przyjaciele. Byłem na posiedzeniu Kongresu Kontynentalnego i słyszałem jak tupią i wrzeszczą. Wszystko w imię wolności. Ale to tylko krzykacze.
  • Connor: Dlaczego stoisz po stronie Lee?
  • Haytham: On o wiele lepiej rozumie potrzeby tego tak zwanego narodu niż głupcy, którzy mienią się być jego reprezentantami.
  • Connor: Słyszę w twoim głosie gorycz. Lud dokonał wyboru – i wybrał Waszyngtona.
  • Haytham: Lud nie dokonał żadnego wyboru. Dokonała go grupa uprzywilejowanych tchórzy, kombinujących tylko jakby tu się wzbogacić. Dogadali się między sobą i podjęli decyzję korzystną dla NICH. Oczywiście, mogą to sobie stroić w piękne słówka, ale one nie przesłonią faktów. Jedyna różnica, Connor – JEDYNA różnica między mną a tymi, którym pomagasz – polega na tym, że ja nie bawię się w sentymenty.

Connor i Haytham dotarli do opuszczonego browaru.

  • Haytham: Czekaj chwilę. Church, ty cwany gnoju!
  • Connor: O co chodzi?
  • Haytham: Miałem nadzieję, że przeprowadzę cię przez strażników, ale w większości zastąpił ich ludźmi, których nie znam. Hmmm. Ja powinienem wejść bez wzbudzania podejrzeń. Ale ty...
  • Connor: Nie. Robimy to razem, albo wcale.
  • Haytham: Co więc proponujesz?
  • Connor: Znajdę strażnika, który zszedł ze służby i wezmę jego mundur.
  • Haytham: Bardzo dobrze. Zaczekam więc tutaj.
  • Connor: Jakżeby inaczej.
  • Haytham: Och, przepraszam. Czy chciałeś, żebym z tobą poszedł? Może potrzymał cię za rączkę? Zachęcił uprzejmymi słowy?

Connor ukradł mundur i powrócił do swojego ojca.

  • Haytham: To powinno wystarczyć. Idziemy.
  • Strażnik: Stać, nieznajomi! To teren prywatny. Czego tu szukacie?
  • Haytham: Prowadzi nas Ojciec Zrozumienia.
  • Strażnik: Ciebie poznaję. Ale dzikusa nie bardzo.
  • Haytham: To mój syn.
  • Strażnik: Zachciało się leśnych owoców, co? No dobra, możecie przejść.

Konkluzja Edytuj

Connor i Haytham dostali się magazynu Churcha.

100% synchronizacji Edytuj

By uzyskać stuprocentową synchronizację z Connorem, nie można zostać wykrytym podczas kradzieży stroju najemnika.

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA o ile nie wspomniano inaczej.