FANDOM


Nie habit czyni mnicha – wirtualna prezentacja wspomnień genetycznych Ezia Auditore da Firenze z 1479 roku, odtworzona przez jego potomka – Desmonda Milesa w 2012 roku przy pomocy Animusa 2.0.

Opis Edytuj

Ezio udaje się do klasztoru Monte Olivieto Maggiore koło San Gimignano, by odszukać Stefano da Bagnone. Najpierw spotkał się z jednym z najemników wuja Mario.

Przebieg Edytuj

  • Najemnik: A, jesteś! Posłuchaj, znaleźliśmy Stefano da Bagnone. Ta droga zaprowadzi cię do opactwa, w którym się schronił. Czekaj. Zanim pójdziesz... Weź je. Możesz ich użyć do odwrócenia uwagi.
  • Ezio: Dziękuję, przyjacielu.

Ezio otrzymał od najemnika bomby dymne, mające pomóc mu w misji. Asasyn poszedł do klasztoru, a tam zlokalizował Stefano. Przechadzał się on z jednym z mnichów.

  • Mnich: Pomódlmy się, bracie.
  • Stefano: Pomodlić się? O co?
  • Mnich: By Pan nas chronił!
  • Stefano: Jeśli ci się zdaje, że Pana obchodzą nasze sprawy, to coś ci się pokręciło. Ale proszę, nie krępuj się, łudź się dalej, jeśli pomaga ci to zabić czas.
  • Mnich: Twe słowa to bluźnierstwo.
  • Stefano: Nie. Me słowa – to prawda.
  • Mnich: Ale zaprzeczać Jego najwyższej obecności...
  • Stefano: ...to jedyna racjonalna odpowiedź na twierdzenie, że w chmurach siedzi jakiś niewidzialny szaleniec. A wierz mi, jeśli trzymać się twojej drogocennej Biblii, kompletnie mu odbiło.
  • Mnich: Jak możesz w ten sposób mówić? Nosisz Jego szaty...
  • Stefano: Tylko dlatego, że dały mi możliwość zbliżyć się do Medici. Ale masz rację, powinienem je zmienić po tym, jak załatwimy asasyna.
  • Mnich: Ach! Tego przeklętego demona!
  • Stefano: Przynajmniej w tym się zgadzamy.
  • Mnich: Powiadają, że diabeł obdarzył go nadnaturalną prędkością i siłą.
  • Stefano: Diabeł? Nie. Sam się nimi obdarował, dzięki ćwiczeniom. To smutne, jak niechętnie uznajesz zasługi ludzi. Można by pomyśleć, że z całego świata zrobiłbyś ofiary, gdybyś miał okazję.
  • Mnich: Wybaczam ci brak wiary i zdradliwy język. I tak jesteś jednym z Jego dzieci.
  • Stefano: Mówiłem ci... Och, szkoda słów. Dość! Jak grochem o ścianę.
  • Mnich: Będę się za ciebie modlił.
  • Stefano: Jak tam chcesz. Ale rób to po cichu. Muszę zachować czujność.

Ezio podkrada się i zabija Stefano.

  • Stefano: Teraz się przekonam, kto miał rację...
  • Ezio: Gdzie jest Jacopo?
  • Stefano: Chyba nie mam się czego lękać... Spotykają się w cieniu rzymskich bogów...
  • Ezio: Niech opuszczą cię już lęki. Requiescat in pace. (Spoczywaj w pokoju.)

Konkluzja Edytuj

Ezio zabił Stefano da Bagnone, który powiedział mu, gdzie szukać Jacopo de' Pazzi. Otrzymał także sakwę na petardy dymne.

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.

Fandom may earn an affiliate commission on sales made from links on this page.

Stream the best stories.

Fandom may earn an affiliate commission on sales made from links on this page.

Get Disney+