FANDOM


Łzy Sobka – wirtualna prezentacja wspomnień genetycznych Bayeka z 48 r. p.n.e., odtworzona przez Laylę Hassan w 2017 roku przy pomocy Animusa HR-8.

Opis Edytuj

Przebywając w Krokodilopolis, Bayek idzie do świątyni Sobka. Widzi, jak święty krokodyl niemal pożera sługę.

Przebieg Edytuj

  • Wyznawca 1: Hej! To zły znak! Sobek jest chory!
  • Wyznawca 2: Petsuchos jest rozgniewany! Oblicze Sobka odzwierciedla wolę boga! Cóż poczniemy?
  • Bayek: Uleczę Sobka. Kontynuujcie modły!
Łzy Sobka 1 (wspomnienie) (ACO) (by Kubar906)

Bayek rozmawia ze strażnikiem świątynnym

Bayek idzie porozmawiać ze strażnikiem świątynnym.

  • Bayek: Myślałem, że święte krokodyle z Krokodilopolis są oswojone.
  • Strażnik świątynny: Ja... nie wiem, co się stało! Petsuchos nigdy wcześniej nikogo nie zaatakował. Oczy zaszły mu czerwienią! Widziałeś?! Czyżby Sobek był z nas niezadowolony?
  • Bayek: Nek... (Cholera...) Nawet bogowie odwracają się już od ludzi. Gdzie teraz jest Petsuchos?
  • Strażnik świątynny: Nasz kapłan, Sehetep, zabrał boga z powrotem do zbiornika wewnątrz świątyni. Nigdy go w takim nie widziałem!
  • Bayek: Coś tu jest nie w porządku. Powinienem rozejrzeć się w zagrodzie krokodyla.

Bayek zakrada się do zbiornika Petsuchosa.

  • Bayek: Ani śladu kapłana. Petsuchos wygląda na rozdrażnionego. Lepiej, żeby mnie nie zauważył.

Bayek po cichu bada zagrodę.

  • Bayek: Ohydnie cuchnąca ciecz. Uch, śmierdzi, aż oczy bolą. Uch, nek! (cholera!)
    Ktoś został ranny w zagrodzie. A potem uciekał po schodach.
    Padlina. Przeżuta, ale nie podarta.
    Porzucona szata kapłana, cała we krwi. Ktokolwiek ją nosił, został poważnie ranny. Krwawe ślady prowadzą na zewnątrz.

Z pomocą Senu Bayek znajduje ciało człowieka.

  • Bayek: To był człowiek, który otruł krokodyle. Przyjmował rozkazy od „Meliny Hibiskus”. Urocze miano jak na zabójczynię. Znajdę ją w arsenale floty w Neorionie, to na południe stąd. Kto śmie krzywdzić egipskiego boga? Zapoluję sobie na tego bluźniercę.

Bayek zabija Melinę Hibiskus. Znajduje przy niej list.

„Twoim celem są krokodyle w świątyni. Dorwij Petsuchosa, tego dużego. Inne nie mają aż tak dużego znaczenia. Nie zabij żadnego z nich, bo zapłacisz za to głową! Mają się tylko rozchorować, najlepiej na coś, co zmienia im oczy i wygląda wystarczająco poważnie.
Trucizna nie może zostać wykryta. Płatność od kapitana, jak zwykle.
Nie zawiedź mnie.
– Sehetep.”
―List od Sehetepa
  • Bayek: Mała trucicielka. Utalentowana i zepsuta do szpiku kości. Sehetep. To ten kapłan ze świątyni. Bogowie, co ci kapłani widzą w tych pieniądzach? Trucizna była tylko na pokaz. Przynajmniej świątynne krokodyle od niej nie padną. Powinienem powiadomić ich strażnika.

Bayek ponownie rozmawia ze strażnikiem świątynnym.

  • Bayek: Strażniku Sobka, choroba nie była znakiem zesłanym przez bogów. Wasze krokodyle zostały otrute, ale wyzdrowieją.
  • Strażnik świątynny: Otrute? Jesteś pewien? Przez kogo? Sprawcy zapłacą za to życiem!
  • Bayek: Winę za to ponosi wasz własny kapłan, Sehetep. Chciał w ten sposób nakłonić wiernych do hojniejszych datków.
  • Strażnik świątynny: Co takiego?! Sehetep to prawa ręka Sobka! Nigdy nie uczyniłby czegoś takiego! To, co mówisz, to bluźnierstwo!
  • Bayek: Ech, wy, kapłani! Zawsze kurczowo trzymacie się swoich zabobonów. Usłyszałeś prawdę. Bogowie osądzą cię wedle tego, co z nią uczynisz.

Konkluzja Edytuj

Bayek znalazł przyczynę choroby Petsuchosa i zabił trucicielkę. Podzielił się również wiadomością o sprawy zamachu ze strażnikiem świątyni Sobka.

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.

Fandom may earn an affiliate commission on sales made from links on this page.

Stream the best stories.

Fandom may earn an affiliate commission on sales made from links on this page.

Get Disney+